Z segregatora
Lista kontrolna generacji 1: wszystkie 151 pierwszych Pokémonów
Generacja 1 to 151 gatunków, od #001 Bulbasaura do #151 Mew. Zbieram je jako jeden segregator: jedna karta każdego, z dowolnego setu. Listą kontrolną jest strona generacji, a Base jest miejscem, od którego zaczyna się wiele znajomych nazw. Te dwie listy nie mają tej samej liczby i trzymanie ich z dala od siebie jest całym trikiem.
Aktualizacja: 24 października 2026
Co znaczy te 151
Te 151 to zakres Pokédexa, nie jeden produkt. Generacja 1 wymienia każdy gatunek z tego zakresu i kilka setów, w których się pojawia. Ta strona jest listą kontrolną, której używam. To nie to samo co Base, który ma 102 karty i zawiera trenerów oraz energie. Ludzie mieszają te dwie liczby. Trzymam je osobno, żeby segregator dostał właściwą liczbę kieszonek.
Notatka o segregatorze Pokédexa to ta sama metoda dla wszystkich 1025 gatunków. Ta notatka zostaje przy pierwszej książce, bo pierwsze 151 to segregator, o który pytają mnie najczęściej. Długi przewodnik wyjaśnia, czemu to segregator generacji, a nie segregator setu. Pudełko produktu z «151» na pokrywce nie jest automatycznie tą listą kontrolną. Liczba na pokrywce i liczba na stronie mogą się różnić. Ufam stronie, bo kieszonki tnę według niej. Pokrywka jest zdaniem sprzedawcy, strona jest moją robotą.
Gdzie pojawia się pierwsze 151
Gatunek z Kanto może być w erze Base i znowu w secie wydanym dekady później. Pikachu jest oczywisty. Charizard jest drugi. Strona gatunku wymienia wydania. Którekolwiek wypełnia kieszonkę. Nie potrzebuję najstarszej kopii i nie potrzebuję najnowszej.
Sety po kolei pomagają, kiedy starych chcę celowo. Seria Base to Base, Jungle, Fossil i sety wokół nich. Jeśli buduję segregator setu Base, to inny projekt, ze 102 kieszonkami. Karty z tego projektu mogą też wypełnić kieszonkę generacji, raz, jeśli rząd gatunku jest pusty. Nie rozbieram segregatora setu, żeby ozdobić segregator generacji. Robi to kopia zapasowa. Charizarda łatwo traktować jak wyjątek. Nie jest wyjątkiem. Kieszonka chce gatunku, a zwykła karta z późniejszego setu zamyka #006 równie uczciwie jak karta, na którą patrzę od dwudziestu lat. Najstarsza karta jest miła, jeśli już jest w ręce. Nie jest warunkiem, żeby #006 dostało koszulkę i kieszonkę. Warunkiem jest gatunek, nie rok.
Base to lista, nie całe 151
Base ma 102 karty. Części pierwszych 151 nie ma na tej liście. Późniejsze sety ery Base dokładają ich więcej. Segregator generacji nie czeka na starsze sety. Współczesna zwykła karta brakującego gatunku jest skończonym rzędem.
I tak chętnie otwieram listę Base, bo numery kolekcjonerskie nauczyły mnie czytać kartę. Kolejność numerów, potem nazwa, potem symbol setu jako sprawdzenie. Kiedy pudełko bulk obiecuje «wszystkie oryginały», nie wierzę obietnicy. Wierzę stronie generacji i kartom w ręce. Brakuje gatunku w ręce, rząd jest pusty, cokolwiek obiecywała pokrywka. Trenerzy i energie w Base liczą się do tych 102 i nie liczą się do tych 151. Ta różnica jest całym powodem, dla którego mam dwie zakładki, a nie jedną. Kiedy mówię obie liczby obok siebie, pomyłka się kończy. Jedna liczba to karty, druga to gatunki. Nie zamieniają się miejscami, choć obie zaczynają się w tej samej epoce.
Jeden rząd naraz
Idę listą kontrolną od #001 w dół tylko wtedy, gdy mam cierpliwy nastrój. Częściej biorę następny pusty rząd, który pudełko potrafi wypełnić. Kolejność w segregatorze zostaje liczbowa, nawet gdy kolejność znajdowania kart taka nie jest. Kieszonka #050 nie wędruje na początek dlatego, że znalazłem ją we wtorek.
Rząd jest gotowy, kiedy karta ma koszulkę, siedzi w kieszonce i jest zapisana. Potem patrzę na następną dziurę. Sto pięćdziesiąt jeden to wiele popołudni i jednocześnie żadna zagadka. Bulk z prawie każdej ery ma w sobie stwory z Kanto. Robota polega na dopasowaniu, nie na życzeniu.
Stronę generacji trzymam otwartą obok pudełka i niczego nie odhaczam w głowie. Stwory, które wydaje mi się, że mam, nie zawsze są tymi w segregatorze. Mew i rzędy starterów to te, które ludzie uznają za skończone. I tak je sprawdzam. Segregator, któremu brakuje #001, bo Bulbasaur wciąż leży bez koszulki w puszce, nie jest skończonym 151, nawet jeśli reszta stron wygląda na pełną. Ostatnie dziesięć dziur zwykle trwa dłużej niż pierwsze pięćdziesiąt i to jest normalne. To gatunki, których w moich pudełkach akurat nie ma, więc zostawiam je puste, zamiast wymyślać kartę zastępczą. Nie pozwalam, żeby pełna strona dalej oszukała mnie i kazała przeskoczyć dziurę, którą już minąłem. Kartkowanie idzie wstecz równie chętnie jak do przodu. Pusta kieszonka w środku pełnej strony jest uczciwsza niż wymyślona karta. Zostawiam ją widoczną. Widoczna dziura jest robotą jutra, a wymyślona karta jest kłamstwem, które zostaje.
Kiedy wieczorne pudełko ma stwory z Kanto z nowszego setu, karta i tak się nadaje. Kieszonka nie pyta o rok. Pyta o numer gatunku. Jeśli ten sam gatunek wpada dwa razy, pierwsza karta idzie do kieszonki, a druga wraca do bulk. Nie trzymam dwóch kandydatów w palcach tak długo, aż zapomnę numer. Decyzja jest szybka, bo reguła już stoi: jedna karta, dowolne wydanie. Mew dostaje to samo traktowanie co Bulbasaur. Jeśli go nie ma w ręce, rząd zostaje pusty, a numer ląduje na kartce.
Pytania
Czy Base to to samo co wszystkie 151?
Nie. Base to jeden set, ze 102 kartami na publicznej liście. Te 151 to każdy gatunek od Bulbasaura do Mew, z dowolnego setu. Mam obie strony w zakładkach, żeby liczby się nie zlewały.
Czy do segregatora generacji 1 potrzebuję karty first edition?
Nie. Dowolne wydanie tego gatunku wypełnia kieszonkę. First edition należy do segregatora setu, jeśli lista tego setu je zawiera.